facebook

Spacery z bielikiem

Chociaż niedziela dopiero za nami, a w głowach czai się widmo 5 dni w pracy, warto pomyśleć jak spędzić kolejny z nadzieją wypatrywany weekend. Zamiast siedzieć w domu i emocjonować się niekoniecznie udanymi skokami Małysza, korzystając z dobrej pogody, warto wybrać się na spacer wzdłuż Wisły. Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli podziwiać największego ptaka drapieżnego w Polsce – Bielika!

Chociaż jeszcze 20 lat temu był to ptak niezwykle rzadki, a zaraz po wojnie znane było dokładnie 1(!) gniazdo tego ptaka na mazurach, obecnie możemy cieszyć się jego widokiem bez konieczności udawania się w niezbadane ostępy. Gdy popatrzymy uważnie, rzuci nam się w oczy niezwykle piękny, czysto biały ogon bielika. Właśnie od niego pochodzi nazwa tego majestatycznego ptaka. Warto wiedzieć, że tylko ptaki dorosłe mogą poszczycić się zupełnie białymi sterówkami (piórami tworzącymi ogon). Ptaki młode, czyli w przypadku tak dużego zwierzęcia aż do 5 roku życia, mają ogon mniej lub bardziej ciemny.

Zazwyczaj bieliki możemy obserwować gdy lecą wzdłuż Wisły na wysokości czubków drzew lub nieco niżej starając się zdobyć pożywienie. Ich przysmakiem są ryby a także ptactwo wodne, które świadome zagrożenia szybko wzbija się w powietrze by uciec przed drapieżnikiem. Nieraz bieliki potrafią tak długo uganiać się za czaplą, aż ta wypluje złapaną wcześniej rybę. Sposób sprawdzony i wykorzystywany także przez inne gatunki.

Równie często jednak możemy być świadkami sytuacji, gdy to bielik siedzący na brzegu ze zdobyczą, otoczony jest stadem wron próbujących uszczknąć choć kawałek z jego posiłku. Młode bieliki często nie radzą sobie z taką presją i są przechytrzane przez grupę wron (które należą do krukowatych, czyli rodziny najinteligentniejszych ptaków).

Warto zatem wybrać się na spacer brzegiem Wisły, choćby zaledwie kilka kilometrów od centrum Warszawy. Na północ dobrze przejść się na wysokość Młocin, na południe w okolice Wawra czy 2-3 kilometry od Trasy Siekierkowskiej. Gdy wyczulimy swój wzrok na widok bielika, a do tego będziemy uzbrojeni w lornetkę, niechybnie „upolujemy” choć jednego osobnika. Mimo wielkości nie są to ptaki głośne, dlatego należy trzymać „głowę do góry”. Przy okazji zobaczymy także inne, ciekawe i być może nieznane jeszcze gatunki.

M.E.

getfile.php?id=2110

Dorosły bielik (www.szczecin.lasy.gov.pl)

 

 

Archiwum aktualności

2020 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

2019 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2018 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2017 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2016 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2015 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2014 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2013 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2012 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2011 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2010 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2009 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2008 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2007 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2006 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2005 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2004 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2003 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

2002 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12